BUŁGARIA Z DZIEĆMI: najświeższe informacje, zdjęcia, video o BUŁGARIA Z DZIEĆMI; Bułgaria z dzieckiem Można by tak ostrzegać w nieskończoność, zatem pamiętajmy, aby dmuchać na zimne i zawsze być ostrożnym. Bezpieczeństwo turystów w Bułgarii jest zapewne większe jak w innych krajach Unii, co nie zwalnia turystów od zachowania ostrożności w miejscach wzmożonego ruchu, takich jak dworce, środki komunikacji i miejsca odwiedzane W przypadku, gdy planujemy spędzić tydzień w Bułgarii, zalecane jest zabranie odpowiedniej ilości pieniędzy, aby pokryć koszty noclegu, jedzenia, transportu i rozrywki. Może to być kwota od 900 do 1300 złotych lub więcej od osoby, w zależności od wymienionych wcześniej czynników. Warto pamiętać o tym, że Bułgaria jest krajem Pogoda w Bułgarii w czerwcu na wybrzeżu. Czerwcowa pogoda na bułgarskim wybrzeżu jest idealna na wszelkie letnie rozrywki. Temperatura wody waha się od 18°C do 22°C, a średnia temperatura powietrza wynosi około 24 - 26°C. Na początku czerwca i przez pierwsze 3 tygodnie, w Bułgarii panuje bardzo ciepła pogoda. Sozopol – plaże. Jeśli wybieracie się do Sozopola w wakacje, na pewno będziecie chcieli plażować i korzystać z Morza Czarnego. Woda w okolicy Sozopolu jest przejrzysta, momentami turkusowa, a plaże są piaszczyste. Piaszczyste plaże to niezaprzeczalny plus Bułgarii. Poza pływaniem, można tam uprawiać różne sporty wodne. nonton film keluarga cemara 2 full movie lk21. 12 maja 2017 Urlop w Bułgarii to opcja wybierana przez wielu Polaków. Kraj ten kojarzy się głównie z pięknymi plażami, ale warto pamiętać, że nie są to jedyne jego atrakcje. Kiedy zatem zdecydować się na podróż? To zależy od paru czynników – przede wszystkim od charakteru wyjazdu oraz liczby i wieku uczestników. Jak przedstawia się sytuacja w Bułgarii w poszczególnych miesiącach? Bułgaria w styczniu Styczeń w Bułgarii jest jednym z najchłodniejszych miesięcy. Średnia temperatura w ciągu dnia wynosi 6 st. C, ale zmienia się w zależności od regionu. Najzimniej jest na terenach górskich, najcieplej natomiast w popularnych kurortach jak Słoneczny Brzeg etc., które o tej porze świecą pustkami. Bułgaria w lutym Luty w Bułgarii jest podobny do stycznia. Jeśli ktoś decyduje się na przyjazd, musi pamiętać o tym, że zimy w Bułgarii bywają bardzo kapryśne – raz są całkiem znośne, a kiedy indziej dosłownie paraliżują kraj. Niemniej nie odstrasza to wielu miłośników sportów narciarskich , którzy chętnie spędzają czas w ośrodkach takich jak Bansko, Pamporowo czy Borowec. Bułgaria w marcu Marzec nie jest dobrym miesiącem na wycieczkę do Bułgarii. Pogoda zaskakuje nagłymi zmianami, często pada deszcz, a temperatura nie rozpieszcza. W ramach ciekawostki warto w tym miejscu wspomnieć o obchodzonym w Bułgarii w dniu 1 marca święcie Martenicy. Jest to radosny dzień, od którego rozpoczyna się odliczanie do nadejścia kalendarzowej wiosny. Bułgaria w kwietniu W kwietniu zaczyna się w Bułgarii robić przyjemnie. Średnia temperatura dzienna wynosi 16 st. C, ale jest tu cieplej aniżeli w Polsce. Kwiecień idealnie nadaje się na zwiedzanie, a w Bułgarii jest co oglądać. Zabytkowe miasto Nesebyr, rezerwat przyrody Srebyrna, zespół cerkwi wykutych w skale w Iwanowie, Park Narodowy Pirinu – to tylko niektóre z propozycji. Wakacje w Bułgarii w kwietniu od 600 zł! Sprawdź! Bułgaria w maju Maj to również świetna pora na zwiedzanie, spacery czy piesze wędrówki górskie. Jest bardzo przyjemnie, ale nie upalnie – w ciągu dnia przeciętne temperatury oscylują w granicach 22 st. C. Kurorty wczasowe powoli przygotowują się do sezonu, lecz można jeszcze znaleźć nocleg w naprawdę atrakcyjnej cenie. Wakacje w Bułgarii w maju od 700 zł! Sprawdź! Bułgaria w czerwcu W czerwcu rozpoczyna się sezon turystyczny w Bułgarii. Słoneczny Brzeg, Złote Piaski, Sveti Vlas, Primorsko, Rawda, Obzor, Albena – w tych miejscowościach robi się tłoczno i niestety drogo, chociaż wraz jest taniej niż np. w Grecji czy w Turcji – krajach sąsiadujących z Bułgarią. Nie zaszkodzi wybrać się na słynny Festiwal Róż obchodzony na początku czerwca w miejscowości Kazanłyk. Wakacje w Bułgarii w czerwcu od 800 zł! Sprawdź! Bułgaria w lipcu Lipiec w Bułgarii jest najgorętszym miesiącem. Średnio słupek rtęci wskazuje w ciągu dnia ok. 30 st. C, ale nierzadko temperatury są wyższe. Morska woda jest ciepła i zachęca do kąpieli, a kurorty są przepełnione amatorami plażowania. Wakacje w Bułgarii w lipcu od 800 zł! Sprawdź! Bułgaria w sierpniu Sierpień to dalszy ciąg upalnego lata bułgarskiego. Na ten miesiąc rezerwacji hotelu trzeba dokonać z dość dużym wyprzedzeniem. Słoneczna aura gwarantuje udany wypoczynek w szczególności wielbicielom plażowania oraz różnych sportów morskich, do uprawiania których panują tu świetne warunki. Wakacje w Bułgarii w sierpniu od 800 zł! Sprawdź! Bułgaria we wrześniu Wrzesień to także bardzo atrakcyjny termin na wczasy w Bułgarii. W dzień jest 26 st. C, zaś temperatura wody w morzu wynosi średnio 21 st. C. Można zatem śmiało korzystać z różnych form wypoczynku – zwłaszcza że jest trochę taniej niż w lipcu i sierpniu, a poza tym powoli zaczyna się przeludniać. Wakacje w Bułgarii we wrześniu od 600 zł! Sprawdź! Bułgaria w październiku Jesień w Bułgarii ma swoje uroki, o czym z pewnością przekonał się każdy, kto zdecydował się przyjechać tu w październiku. Temperatury na wybrzeżu wciąż przekraczają 20 st. C, ale jest już nieco chłodniej. Sprzyja to zwiedzaniu, choć lepiej nie zapomnieć o kurtce przeciwdeszczowej. Wakacje w Bułgarii w październiku od 600 zł! Sprawdź! Bułgaria w listopadzie Listopad w Bułgarii nie jest przyjemny. Często pada deszcz i dokucza jesienna szaruga. Jeśli ktoś o tej właśnie porze przyjeżdża do Bułgarii, powinien koniecznie zabrać ze sobą ciepłą odzież. Co można wtedy robić? Przykładowo odwiedzać muzea i restauracje, gdzie można skosztować specjałów lokalnej kuchni. Bułgaria w grudniu W grudniu zaczyna się w Bułgarii zima. Przeciętnie termometr wskazuje niewiele ponad 0 st. C. Nie oznacza to jednak marazmu w ośrodkach turystycznych – czekają one na fanów narciarstwa i innych sportów zimowych. Trasy są bardzo dobrze przygotowane, podobnie jak i zaplecze hotelowo-gastronomiczne. Zobacz Również Komentarze Forum Europa Bułgaria Forum: Bułgaria Bułgaria słynie nie tylko z plaż, pokrytych drobnym, złocistym piaskiem, ale także z licznych zabytków, w tym najbardziej znanych klasztorów prawosławnych - monasterów. Narzędzia forum Wyślij nowy temat… Zaznacz jako przeczytany Zobacz główne forum Przeszukaj to forum pod-fora Ostatni post / autor Bułgarski Niezbędnik Znajdziesz tu wszelkie informacje dotyczące planowanej podróży: mapy i przewodniki, porady praktyczne i konsularne, pogodę, kurs waluty i wiele innych ciekawych rzeczy. Operacje: Forum Statistics: Tematów: 26 Postów: 258 Ostatni post / autor: Operacje: Forum Statistics: Tematów: 8 Postów: 50 Ostatni post / autor: Tematy na forum Tu, Sofia Przejście graniczne między Grecją a Bułgarią - zablokowane Największe przejście na granicy bułgarsko-greckiej Kułata - Promachon, które znajduje... Rozpoczęty przez Natasza, 08-02-2011 20:59 4 Strony • 1 2 3 ... 4 Odpowiedzi: 45 Odwiedzin: 65,916 Ocena5 / 5 Autor ostatniego posta 16-07-2020 14:18 Wino, monastyry, folklor i plaża Drugi bałkański kraj na naszej "alfabetycznej " trasie w 2018 … jest na " b " czyli Bułgaria. Tym razem będzie pod znakiem " raz na ludowo ".... Rozpoczęty przez pixi, 23-11-2018 14:47 2 Strony • 1 2 Odpowiedzi: 28 Odwiedzin: 41,470 Ocena5 / 5 Autor ostatniego posta 31-12-2018 16:45 Miejsca kultowe Traków Plemiona Trackie zamieszkiwały południowo-środkową i wschodnią Bułgarię w okresie od 5 tys lat do VI wieku przed naszą erą. Zasady ich kultu i rytuał... Rozpoczęty przez pixi, 27-04-2014 14:39 3 Strony • 1 2 3 Odpowiedzi: 32 Odwiedzin: 41,428 Ocena0 / 5 Autor ostatniego posta 28-03-2018 14:56 Obrazki z bułgarskich wakacji Nasza słoneczna podróż, latem 2017 zaczyna się w południowo-zachodnim regionie gdzie dominują dwa wysokogórskie masywy Pirin i Riła. Od szosy... Rozpoczęty przez pixi, 01-10-2017 15:34 3 Strony • 1 2 3 Odpowiedzi: 44 Odwiedzin: 17,577 Ocena0 / 5 Autor ostatniego posta 09-11-2017 15:38 Odpowiedzi: 133 Odwiedzin: 94,384 Ocena5 / 5 Autor ostatniego posta 20-01-2017 22:53 Odpowiedzi: 66 Odwiedzin: 33,681 Ocena0 / 5 Autor ostatniego posta 20-12-2016 14:51 Rodopy i czarnomorska plaża Na słoneczny odpoczynek na złotym piasku czarnomorskiego wybrzeża trzeba zasłużyć... a więc najpierw mamy do pokonania kręte drogi bułgarskich... Rozpoczęty przez pixi, 09-11-2015 17:26 7 Strony • 1 2 3 ... 7 Odpowiedzi: 102 Odwiedzin: 63,414 Ocena0 / 5 Autor ostatniego posta 05-01-2016 15:23 Góry, morze i dziurawe skały W wakacje 2014 roku przejechaliśmy w poprzek Albanię, kawałek Macedonii, szukaliśmy traktu Egnatiusa w Grecji i prawie zapmnieliśmy, że naszym celem... Rozpoczęty przez pixi, 06-01-2015 17:33 6 Strony • 1 2 3 ... 6 Odpowiedzi: 80 Odwiedzin: 55,779 Ocena5 / 5 Autor ostatniego posta 04-03-2015 16:05 Bułgaria to nie tylko morze A nawet przeciwnie, to przede wszystkim góry. Te najwyższe to Riła. Trochę tylko niższe ale za to bardziej dzikie to Pirin. I nasze Beskidy to... Odpowiedzi: 3 Odwiedzin: 19,643 Ocena0 / 5 Autor ostatniego posta 21-05-2014 20:34 Odpowiedzi: 106 Odwiedzin: 79,771 Ocena0 / 5 Autor ostatniego posta 02-02-2014 12:21 Paczka do Bułgarii Jak najlepiej wyslac paczke z lekarstwami z Francji do Bulgarii do malego miasteczka ? Nie musi byc szybko, byle skutecznie i tanio. Ze zwykla... Rozpoczęty przez pixi, 18-05-2011 12:05 Odpowiedzi: 4 Odwiedzin: 14,602 Ocena0 / 5 Autor ostatniego posta 24-09-2013 13:44 Odpowiedzi: 20 Odwiedzin: 29,138 Ocena0 / 5 Autor ostatniego posta 17-02-2013 21:58 Bułgaria - wrażenia z pobytu Po długim okresie niebytu witam ponownie podróżników i wczasowiczów! Wracam by opowiedzieć co nieco ze swojej podróży do Bułgarii. Jakimś... Rozpoczęty przez TimoN, 26-10-2012 13:05 Odpowiedzi: 14 Odwiedzin: 17,441 Ocena0 / 5 Autor ostatniego posta 27-10-2012 09:53 Kavarna na końcu świata Bedąc w rejonie północnym warto pojechać na przylądek Kaliakra zwany inaczej Nosem Kaliakra. Ok. 15 km od Kawarny leży dwukilometrowy cypel ze... Rozpoczęty przez Natasza, 09-02-2011 16:31 Odpowiedzi: 1 Odwiedzin: 12,752 Ocena0 / 5 Autor ostatniego posta 08-04-2011 21:35 Na europejsko-azjatyckiej wędrówce Po 10 dniach spędzonych w Grecji, 2 sierpnia 2010, wjechaliśmy do Bułgarii od południa, przez Kułatę. Szerokie, nowoczesne przejście... Rozpoczęty przez pixi, 20-02-2011 12:48 4 Strony • 1 2 3 ... 4 Odpowiedzi: 52 Odwiedzin: 62,205 Ocena5 / 5 Autor ostatniego posta 20-02-2011 21:34 Bułgarskie monastery Rylski Monastyr, najsłynniejszy... Największy i najsłynniejszy monastyr Bułgarii – Rylski – położony jest w otoczeniu gór i lasów, w wąskiej... Rozpoczęty przez Natasza, 09-02-2011 17:25 Odpowiedzi: 3 Odwiedzin: 13,266 Ocena5 / 5 Autor ostatniego posta 09-02-2011 19:14 Moje retrospekcje z Bułgarii Bałczik Bilet wstępu do Ogrodu Botanicznego i pałacyków królowej Marii rumuńskiej /sprzedawane łącznie/ kosztuje 20 leva/po 10 leva za każdy... Rozpoczęty przez Natasza, 09-02-2011 18:28 Odpowiedzi: 9 Odwiedzin: 15,164 Ocena0 / 5 Autor ostatniego posta 09-02-2011 18:45 Złote Piaski czyli góra, dół Złote Piaski leżą albo nisko, przy morzu albo w pod górę. Trzeba się tam nachodzić. Będąc w Złotych Piaskach wycieczki fakultatywne możesz kupić... Rozpoczęty przez Natasza, 09-02-2011 16:44 Odpowiedzi: 0 Odwiedzin: 11,118 Ocena0 / 5 Autor ostatniego posta 09-02-2011 16:44 Na bułgarskim szlaku daleko od morza Bułgaria, kraj naszych wakacyjnych marzeń w okresie studenckim, zachowany w pamięci jako teren wysokogórskich wędrówek i miłego wylegiwania się na... Rozpoczęty przez pixi, 03-02-2011 21:01 2 Strony • 1 2 Odpowiedzi: 25 Odwiedzin: 27,083 Ocena5 / 5 Autor ostatniego posta 04-02-2011 07:40 + Napisz nowy temat Szybka nawigacja Bułgaria Na górę Działy Panel użytkownika Prywatne wiadomości Subskrybcje Kto jest online Przeszukaj forum Strona główna forum Forum Taj Mahal Sekcja na "Dzień dobry" Regulamin Voyageforum Salon Prezentacji Hyde Park Z przymrużeniem oka... Dla ciekawych świata Okazjoteka Dla miłośników Fotografika Opinie o Foggu Polska Bałtyk, Kaszuby i Kujawy Pomorze Zachodnie Pomorze Wschodnie Kaszuby i Kujawy Hotele, pensjonaty nad Bałtykiem i na Kujawach Małopolska Kraków Hotele, pensjonaty i kwatery Mazowsze, Świętokrzyskie i Łódzkie Łódzkie Mazowsze Świętokrzyskie Warszawa, Ja i Ty ... Podkarpacie i Lubelszczyzna Śląsk: Górny, Dolny i Cieszyński Beskid Śląski i Żywiecki Dolny Śląsk Jura Krakowsko-Częstochowska Hotele, pensjonaty i kwatery Warmia i Mazury, Podlasie Podlasie Hotele, pensjonaty, kwatery Wielkopolska i Ziemia Lubuska Hotele, pensjonaty w Wielkopolsce i Lubuskiem Agroturystyka Polskie uzdrowiska Polskie Parki Narodowe i rezerwaty Europa Albania Albański Niezbędnik Andora Austria Austriacki Niezbędnik Hotele, gasthofy i pensjonaty Belgia Białoruś Bułgaria Bułgarski Niezbędnik Hotele, pnsjonaty, kwatery Cypr Hotele, pensjonaty, kwatery Czechy Czeski Niezbędnik Hotele, pensjonaty, kwatery Chorwacja Chorwacki Niezbędnik Hotele, apartamenty, kwatery Czarnogóra Czarnogórski Niezbędnik Hotele, pensjonaty, kwatery Dania Jutlandia Duński niezbędnik Estonia Estoński Niezbędnik Hotele, pensjonaty, kwatery Finlandia Francja Francuski Niezbędnik Paryski Niezbędnik Paryskie parki, nie tylko rozrywki Hotele, motele, campingi Grecja Grecki Niezbędnik Wyspy greckie Rodos Kreta Hotele, hostele, campingi Hiszpania Wyspy Kanaryjskie Hiszpański Niezbędnik Hotele, pensjonaty, kwatery Holandia Irlandia Irlandzki niezbędnik Hotele, pensjonaty, kwatery Islandia Islandzki niezbędnik Litwa Litewski Niezbędnik Hotele, apartamenty i kwatery Łotwa Łotewski Niezbędnik Hotele, hostele i apartamenty Macedonia Malta Maltański Niezbędnik Mołdawia Mołdawski Niezbędnik Hotele, pensjonaty, kwatery Niemcy Berliński Niezbędnik Niemiecki Niezbędnik Hotele, hostele, apartamenty Norwegia Norweski Niezbędnik Portugalia Portugalski Niezbędnik Rosja Rumunia Rumuński Niezbędnik Hotele, pensjonaty, kwatery Serbia Serbski Niezbędnik Słowacja Słowacki Niezbędnik Hotele, pensjonaty, kwatery Słowenia Słoweński Niezbędnik Szwajcaria Szwajcarski Niezbędnik Szwecja Turcja Turecki Niezbędnik Hotele, pensjonaty, kwatery Ukraina Ukraiński Niezbędnik Hotele, hostele, apartamenty Węgry Węgierski Niezbędnik Hotele, pensjonaty, kwatery Wielka Brytania Brytyjski niezbędnik Hotele, pensjonaty, kwatery Włochy Rzym Rzymski Niezbędnik Włoski Niezbędnik Hotele, pensjonaty, apartamenty Watykan Pozostałe kraje europejskie Świat Afryka Algieria Botswana Egipt Egipski Niezbędnik Hotele, pensjonaty, kwatery Etiopia Kenia Kenijski Niezbędnik Libia Libijski Niezbędnik Maroko Marokański Niezbędnik Namibia Republika Południowej Afryki Sudan Tanzania Tunezja Tunezyjski Niezbędnik Hotele tunezyjskie Ameryka Południowa Argentyna Boliwia Brazylia Chile Ekwador Kolumbia Peru Wenezuela Ameryka Północna i Środkowa Dominikana Kanada Gwatemala Kuba Meksyk Stany Zjednoczone Ameryki Pozostałe kraje Australia i Oceania Australia Nowa Zelandia Pozostale kraje Oceanii Azja Armenia Chiny Chiński Niezbędnik Gruzja Indie Iran Izrael Japonia Jordania Liban Syria Tajlandia Zjednoczone Emiraty Arabskie Pozostałe kraje azjatyckie Podróże przez świat Dla narciarzy Dla Wodniaków Z miłości do gór... Dla Pielgrzyma... Niezbędnik każdego Turysty Po prostu naj... TOP 10 Pozostałe działy Turystyka i prawo turystyczne Różne promocje "First minute" i "last minute" Oferta zimowa Pozostałe oferty Biura podróży Wykaz polskich biur podróży Oferty tematyczne Prawo turystyczne Piloci, Przewodnicy i Rezydenci Środki lokomocji Autobus Przewozy po Europie Pociąg Koleje europejskie PKP i Spółki Koleje pozaeuropejskie Promy, statki Połączenia promowe na świecie Samochód, motocykl, rower Samolot Tanie linie lotnicze Tradycyjne linie lotnicze Polskie Porty Lotnicze Prawo lotnicze Forum Information and Options Opcje wyświetlania tematów Legenda Uprawnienia Nie możesz zakładać nowych tematów Nie możesz pisać wiadomości Nie możesz dodawać załączników Nie możesz edytować swoich postów BB Code jest aktywny(e) Emotikony są aktywny(e) [IMG] kod jest aktywny(e) HTML kod jest wyłączony Zasady na forum Kontakt Voyageforum Archiwum Na górę Autor Wiadomość Temat postu: Grecja czy Bułgaria? #1 Wysłany: 26 Gru 2016 19:12 Rejestracja: 26 Gru 2016Posty: 5 Proszę o pomoc/doradzenie. Jaka lokalizacja bezpieczniejsza obecnie? Byliśmy już i w Grecji i w Bułgarii. Na 2017 r. szukamy znów wakacji. Nad Grecją stale widmo kolrjnych zawirowań w związku z kryzysem, przez Kos w 2016 przewinęło się 60 tys emigrantów, znajomi mówią, że turyści są zaczepiani na ulicy... W Bułgarii w tym roku byliśmy. Nie czuliśmy niebezpieczeństwa, ale w październiku ponoć był bunt uchodźców w jednym z ośrodków... Warto za granicę wyruszać? Zaczynam mieć obawy... Góra Zeus Temat postu: Re: Grecja czy Bułgaria? #2 Wysłany: 26 Gru 2016 19:15 Sezonowy Cebulion Rejestracja: 20 Lis 2011Posty: 18501 Posiedzieć w domu, i odpalić telewizor. Góra seba Temat postu: Re: Grecja czy Bułgaria? #3 Wysłany: 26 Gru 2016 19:17 Rejestracja: 17 Sty 2011Posty: 801 niebieski Można też spędzić czas w Karpaczu, Ciechocinku lub nad polskim morzem. _________________ Góra ankel Temat postu: Re: Grecja czy Bułgaria? #4 Wysłany: 26 Gru 2016 19:19 Rejestracja: 26 Gru 2016Posty: 5 seba napisał(a):Można też spędzić czas w Karpaczu, Ciechocinku lub nad polskim ale nie dasz mi pewności pogody na urlop w tych rejonach Góra seba Temat postu: Re: Grecja czy Bułgaria? #5 Wysłany: 26 Gru 2016 19:20 Rejestracja: 17 Sty 2011Posty: 801 niebieski Nigdy nie masz pewności pogody, zdarzyło mi się być w Izraelu czy Sydney, a też padało. _________________ Góra ankel Temat postu: Re: Grecja czy Bułgaria? #6 Wysłany: 26 Gru 2016 19:23 Rejestracja: 26 Gru 2016Posty: 5 seba napisał(a):Nigdy nie masz pewności pogody, zdarzyło mi się być w Izraelu czy Sydney, a też Polskę już się nie zdecyduję - 12 lat jeżdżenia na urlop w różne miejsca w Polsce - zawsze jakoś trafialiśmy na deszcz, a jak nie deszcz to pochmurne dni (mimo np. lipca) i max 20 stopni... Wydane niemałe pieniądze i siedzenie w hotelu. Od 4 lat jeździmy za granicę i za każdym razem piękna pogoda. Jeśli już mam wydać kasę to chcę z tego czerpać przyjemność, bo posiedzieć mogę w domu przy grach planszowych Góra Grzegorz40 Temat postu: Re: Grecja czy Bułgaria? #7 Wysłany: 26 Gru 2016 19:26 Rejestracja: 03 Lip 2012Posty: 1283 niebieski Ministerstwo Spraw Zagranicznych nie ostrzega przed podróżą zarówno do Gracji, jak i do Bułgarii. Góra seba Temat postu: Re: Grecja czy Bułgaria? #8 Wysłany: 26 Gru 2016 19:27 Rejestracja: 17 Sty 2011Posty: 801 niebieski Ale nikt Ci nie zagwarantuje ani pogody, ani bezpieczeństwa w kraju. Nie przewidzisz co będzie za kilka miesięcy. Poza Grecją, Bułgaria, masz miliard innych miejsce w Europie gdzie można jechać. _________________ Góra ankel Temat postu: Re: Grecja czy Bułgaria? #9 Wysłany: 26 Gru 2016 19:34 Rejestracja: 26 Gru 2016Posty: 5 seba napisał(a):Ale nikt Ci nie zagwarantuje ani pogody, ani bezpieczeństwa w kraju. Nie przewidzisz co będzie za kilka miesięcy. Poza Grecją, Bułgaria, masz miliard innych miejsce w Europie gdzie można szukam opinii i porad wynikających z doświadczenia. Nie oczekuję gwarancji bezpieczeństwa. Szukam tylko osób, które np. były w tym roku w Grecji i mogą potwierdzić lub zaprzeczyć chociazby tym zaczepkom. Nie oczekuję, że ktoś mi wskaże miejsce pisząc, że na 100% jest bezpieczne. Pytam o te 2 lokalizacje, bo nimi jestem zainteresowana. Góra Zeus Temat postu: Re: Grecja czy Bułgaria? #10 Wysłany: 26 Gru 2016 19:53 Sezonowy Cebulion Rejestracja: 20 Lis 2011Posty: 18501 Byłem w Grecji w tym roku 4 razy, a do tego jestem prawie 27 lat tu. Jakbyś przeczytała forum dział Grecja, to byś wiedziała ze jest bezpiecznie i ze imigrantów mamy jakieś 30 lat wczesniej niż powstanie TVN24/TVP/TVRepubliki i mass mediów. Nie ma obaw co do podrózowania do Grecji. Góra pugs Temat postu: Re: Grecja czy Bułgaria? #11 Wysłany: 26 Gru 2016 20:10 Rejestracja: 12 Paź 2016Posty: 58 A myslalas moze o Chorwacji??? Po slowiansku swojsko, pogoda gwarantowana, a i uchodzcy nie ciągna Góra Marysiek Temat postu: Re: Grecja czy Bułgaria? #12 Wysłany: 26 Gru 2016 20:20 Rejestracja: 03 Mar 2014Posty: 481 Z tych dwóch polecam Grecję. Co ci da że ktoś ci napisze że w tym roku było ok? Jaki to ma wpływ na bezpieczeństwo za prawie rok?Nie ma co się skupiać na tym co akurat media nagłaśniają, w Grecji na przykład zdarząją się trzęsienia ziemi a w Bułgarii nie tak dawno temu była powódź, tyle że o tym akurat media milczą. Uchodźcy to akurat najmniejszy problem, pewnie jest tysiąc innych poważniejszych zagrożeń (na miejscu w Polsce zresztą też). Góra ankel Temat postu: Re: Grecja czy Bułgaria? #13 Wysłany: 26 Gru 2016 20:43 Rejestracja: 26 Gru 2016Posty: 5 pugs napisał(a):A myslalas moze o Chorwacji??? Po slowiansku swojsko, pogoda gwarantowana, a i uchodzcy nie ciągna W Chorwacji byliśmy i było super Jechaliśmy autem i tu się pojawia problem nasz obecnie 4,5 latek tyle godzin może nie wytrzymać, jest baaardzo aktywny, prawie radioaktywny Dlatego myślałam o rozwiązaniu z samolotem. Rozważam też Węgry - ponoć nad Balatonem pięknie i wakacje fajnie można spędzić. Droga też długa, ale można zahaczyć po drodze o jakieś inne miejsca na 2-3 dni np. Tatralandię. Jedyny minus jest taki, że Biura Podróży nie mają ciekawych ofert, a ja szukam jakiejś opcji all inclusive. -- 26 Gru 2016 20:45 -- Marysiek napisał(a):Z tych dwóch polecam Grecję. Co ci da że ktoś ci napisze że w tym roku było ok? Jaki to ma wpływ na bezpieczeństwo za prawie rok?Nie ma co się skupiać na tym co akurat media nagłaśniają, w Grecji na przykład zdarząją się trzęsienia ziemi a w Bułgarii nie tak dawno temu była powódź, tyle że o tym akurat media milczą. Uchodźcy to akurat najmniejszy problem, pewnie jest tysiąc innych poważniejszych zagrożeń (na miejscu w Polsce zresztą też).W sumie racja, chyba uległam medialnej nagonce Skłaniam się własnie bardziej ku Grecji Góra samaki9 Temat postu: Re: Grecja czy Bułgaria? #14 Wysłany: 26 Gru 2016 21:03 Rejestracja: 02 Sty 2013Posty: 1912Loty: 4Kilometry: 17 154 srebrny Do Chorwacji masz dużo lotów easyjetem z Berlina. Góra darekk Temat postu: Re: Grecja czy Bułgaria? #15 Wysłany: 26 Gru 2016 22:01 Rejestracja: 07 Paź 2013Posty: 85 Bylem na Kosie w tym roku i wszystko ok Wysłane z mojego SM-N9005 przy użyciu Tapatalka Góra becek Temat postu: Re: Grecja czy Bułgaria? #16 Wysłany: 26 Gru 2016 22:19 Rejestracja: 12 Sie 2012Posty: 3491 złoty po co na takim forum trzymane są takie tematy? dla śmiechu?a kolega się przejdzie do Orbisu _________________ Góra dity Temat postu: Re: Grecja czy Bułgaria? #17 Wysłany: 26 Gru 2016 22:42 Rejestracja: 08 Lis 2014Posty: 22 Od 3 lat spędzam z 7 letnim synem tydzień nad Balatonem miejscowość Balatonelle. Moim zdaniem to bardzo dobre rozwiązanie. Blisko- 5 godzin ze Ślaska, ciepło i słonecznie (po połowie lipca a przed 20 sierpnia),płytka woda, piasek. Żywność tańsza niż w Polsce. Markety, sporo różnych knajpek i restauracji z daniami lokalnymi i nie Balatonu są nieco niedoceniane lub traktowane jako przystanek w drodze na pracy kilka razy słyszałam pytanie czy nie boje się jechać na Węgry przecież tam uchodźcy. Co ciekawe jak jechaliśmy na Rodos to jakoś nikt o to nie zapytał Góra pugs Temat postu: Re: Grecja czy Bułgaria? #18 Wysłany: 27 Gru 2016 19:11 Rejestracja: 12 Paź 2016Posty: 58 Jeśli ma byc all inclusive, to tak naprawde wieksze znaczenie od tego, czy jestes w Bulgarii , czy w grecji będzie mial standard hotelu, stosunek jakosci do ceny, a zwlaszcza godziny otwarcia klubiku dla mlodego ; ) Pani z biura podrozy powinna kompetentnie doradzic Góra john_doe Temat postu: Re: Grecja czy Bułgaria? #19 Wysłany: 27 Gru 2016 22:04 Rejestracja: 21 Lis 2014Posty: 608 Autorko posta, proszę- napisz chociaż, że nie jesteś trollkontem i zostań w społeczności nieco dłużej. Odpowiadając poważnie na zadane pytanie- chociaż sporo odpowiedzi, doskonałych, już jest; Nie, nie ma czego się obawiać zarówno w Bułgarii jak i w Grecji. Byliście to wiecie, jak te kraje wyglądają. Grecja oczywiście znacznie ładniejsza, cywilizowana, przyjazna ale też co najmniej lekko droższa, zależnie od że gdzieś tam istnieje obóz dla uchodźców jest bez znaczenia praktycznego. Polska też takie ma / miewa. Większe szanse, że coś Wam się stanie na trasie i to zapewne na polskiej drodze niż że ww. "problemy" dadzą o sobie znać w jakikolwiek sposób. Są konkretniejsze zmartwienia podróżne- no, ale zarówno Bułgaria jak i Grecja ich nie przysparzają- szczególnie ta ostatnia. Trudno o bardziej bezproblemowy i milszy do podróży kraj. W Bułgarii mamy- subiektywnie- większe szanse natknać się na pospolite naciągactwo i już przy tym- to 1,5 roku temu uchodźczy "szlak bałkański" przeżywał szczyt popularności. Przyszło mi jechać tamtędy samochodem właśnie w tym okresie. Przemieszczały się naprawdę spore grupy ludzi (dziś już po nich ani śladu). Byle dalej od polityki- bo temat tego, czy i jak należy uchodźcom pomagać to zupełnie inna kwestia- ale ci ludzie byli całkowicie nieagresywni i bezproblemowi. Góra Z jakimi utrudnieniami wiązał się w tym roku zagraniczny wyjazd wakacyjny? Czy w Bułgarii widać było wpływ epidemii koronawirusa na turystykę? Jak do kwestii przestrzegania zaleceń władz odnosili się Bułgarzy i obcokrajowcy? Przejechaliśmy wzdłuż bułgarskiego wybrzeża, odwiedzając kilka ciekawych miejsc Zachęcony wezwaniem szefa redakcji Onetu Bartka Węglarczyka do rzetelnego planowania urlopów, by pomóc w niepewnych epidemicznych czasach uporządkować budżet firmy, postanowiłem zagospodarować jeden z sierpniowych tygodni. Po paru miesiącach siedzenia w domu (i przybierania na wadze...) nie trzeba mnie było długo namawiać, tym bardziej że tanie linie lotnicze z początkiem lipca coraz agresywniej kusiły biletami z opcją darmowej zmiany rezerwacji "w razie jakby co". To się stało szybko: powiadomienie z aplikacji Ryanair "Kupuj, bo taniej nie będzie!", rzut okiem w kalendarz, rzut okiem w spis otwartych granic, karta kredytowa i jestem posiadaczem biletów z Krakowa do Bułgarii za niecałe 250 zł. Taniej niż pendolino do Warszawy — i to w szczycie sezonu! Wkrótce pojawiły się wątpliwości, czy ten kompulsywny zakup to dobry pomysł. Przecież przez miesiąc może się wiele zmienić. Choć samo odwołanie lotu nie byłoby tragedią — gorzej, gdybym trafił na 14-dniową kwarantannę po przylocie lub powrocie. Nie pomagają również doniesienia z Bułgarii o coraz większej liczbie zakażonych koronawirusem. Uspakaja mnie jednak możliwość darmowej zmiany rezerwacji. Poza tym, z jednej strony wszyscy — z ówczesnym ministrem zdrowia na czele — przekonują, że "wakacje to tylko w Polsce", a z drugiej strony, jak widzę słynne obrazki beztroskich tłumów z Władysławowa, Zakopanego i innych turystycznych kombinatów, to mam coraz mniejsze wyrzuty sumienia, że robię coś głupiego i pcham się do epicentrum pandemii. Pożyjemy, zobaczymy… Na lotnisku w Krakowie Na lotnisku w Krakowie przy wejściu do terminalu wita bramka z pomiarem temperatury. Jestem wystarczająco zimny, ale żywy. Oczywiście obowiązkowe maseczki na twarzy, na podłodze naklejki przypominające o zachowaniu dystansu, część foteli w poczekalni zaklejona taśmą. Ludzie się stosują, ale tłumów nie ma, więc można się bardzo szeroko rozsiąść i na chwilę odetchnąć. Za odprawą bezpieczeństwa "z powodów sanitarnych" nieczynne źródełko z zimną wodą — w kranach tylko "pyszna" podgrzana woda — pozostaje zapłacić nieprzyzwoite 7 zł za 0,5 l pseudomineralnej (na lotnisku w Dubaju 3 zł za 1,5 l). Nie dzieje się nic więcej wskazującego na grozę epidemii. Foto: Wojciech Biegun / Onet Samolot do Burgas Samolot jest prawie pełen, ale mnie akurat wypada pusty rząd. Oczywiście obowiązkowa maseczka podczas całego lotu. Bawi uwaga w instrukcji bezpieczeństwa, że "trzeba ją zdjąć przed ewentualnym użyciem masek tlenowych". Słynne zakupy na pokładzie Ryanair płatne tylko bezgotówkowo. Wyjście do toalety trzeba zasygnalizować załodze przyciskiem, żeby nie robić kolejek. Nie trzeba wypełniać żadnych formularzy wjazdowych do Bułgarii z oświadczeniem, gdzie się jedzie i że na własne ryzyko — chociaż kilka dni wcześniej dostałem taką informację od przewoźnika. Foto: Wojciech Biegun / Onet Lotnisko w Burgas Ponad półtorej godzinny lot mija szybko. Na lotnisku w Burgas, na schodkach samolotu bucha w twarz chyba ze 40 st. C i przesuwam zegarek godzinę do przodu. W kolejce do odprawy paszportowej lustruję plakaty i ostrzeżenia na ścianach. Wydaje się, że o koronawirusie jest mniej, niż o afrykańskim pomorze świń… Teraz już tylko uśmiech pogranicznika i przez nikogo nie niepokojony, bez żadnych pomiarów temperatury i innych testów staje na bułgarskiej ziemi, a właściwie na parkingu. Pani z wypożyczalni samochodów macha ręką życząc miłej podróży i już po chwili — po odpaleniu "Best of ABBA" ze Spotify — mknę już moim chevroletem z muzyką i klimą włączonymi na głupi full. Mój cel to przejechać bez pośpiechu wybrzeże z północy na południe z większym nastawieniem na ciekawe miejsca niż plażowanie. Lotnisko w Burgas leży pośrodku wybrzeża i niestety trzeba zdecydować, od której strony chcecie zacząć eksplorację bułgarskiej linii brzegowej, jeśli wpadniecie na podobny pomysł, jak mój. Najpierw jadę ok. 160 km do Bałcziku nieopodal Warny, gdzie zatrzymam się na nocleg. Po drodze robię przystanek w pierwszym napotkanym Lidlu po "zapasy na wieczór", rozeznanie w cenach (jak w Polsce, ale może odrobinę drożej) i coś do przegryzienia na szybko: burek i AJRAN. Ludzie w sklepie są zdyscyplinowani i nie widzę "bezmaskowców", przy kasach osłony z pleksi. Potem przekonam się, że w małych sklepikach dyscyplina się jakoś nie przyjęła — tak, jak prawo budowlane na Podhalu... Żeby dojechać do Bałcziku, muszę się przebić przez centrum Warny. To drugie miasto po Sofii najbardziej dotknięte przez koronawirusa. Trafiam na jakąś demonstrację i policję w centrum, co ogłupia mój GPS i zmusza do objechania miasta opłotkami. Mijając autobusy miejskie, widzę ludzi w maskach. Foto: Wojciech Biegun / Onet Bałczik, Bułgaria Docieram do Bałcziku kawałek poza centrum. Idę eksplorować okolicę. Jest gorąco i kilka połowicznie zapełnionych knajp gorąco zaprasza, każdego wyglądającego na turystę. Wokół głównie Bułgarzy, czuje się, jak jedyny obcokrajowiec i to wrażenie będzie mi towarzyszyć do końca (z kilkoma wyjątkami). Foto: Wojciech Biegun / Onet Bałczik, Bułgaria O 6 rano i idę zobaczyć plażę — wczoraj zrobiło się za późno. Pustki, wędkarze, ślady po wieczorze, niewyspane dziewczyny proszące o papierosa — ponoć jest zakaz dyskotek, ale widać, że życie nocne istnieje. Budzą się powoli ośrodki tuż przy plaży. Pojawiają się ręczniki rezerwujące leżaki i pływacy, a na piasku wygrzewają się grupki przyjaznych bezpańskich psów. Następny wieczór może być tu równie ciekawy, patrząc na plakaty reklamujące plażowy koncert "disco-bułgaro-latino". Ja tego nie zobaczę, rezygnuję również z odwiedzin ogrodu botanicznego rumuńskiej królowej. Szybka kąpiel i ruszam dalej. Foto: Wojciech Biegun / Onet Półwysep Kaliakra, Bułgaria Jadę najpierw do dawnej twierdzy na półwyspie Kaliakra. Turystów nie brakuje, ale to klasyka. Na parkingu głównie bułgarskie rejestracje. Wyborne widoki, prawie 70-metrowe klify i ciekawa historia. Pozostałości warowni Traków wzniesionej 400 lat pomnik poświęcony historii 40 dziewic, które rzekomo skoczyły z klifu, wiążąc swoje warkocze, chcąc uniknąć dostania się do tureckiego haremu, oraz pomnik wiceadmirała Fiodora Uszakowa, który "kozackim" manewrem rozbił turecką flotę. Foto: Wojciech Biegun / Onet Półwysep Kaliakra, Bułgaria Na samym krańcu cypla, poniżej wojskowych instalacji maleńki kościółek św. Mikołaja, obok którego przesądni rzucają monetami na szczęście przez skalne okno. Ruszam dalej na północ do rezerwatu archeologicznego Jajlata (Яйлата). Tu już o wiele mniej ludzi. Można podziwiać skalne groty i pozostałości pochówków sprzed prawie 5 tys. lat Skalne domostwa często są położone tuż na krawędzi 50-metrowych klifów i nie są zbyt starannie zabezpieczone i "idiotoodporne", trzeba uważać, żeby nie stać się martwą atrakcją lokalnych tabloidów. Foto: Wojciech Biegun / Onet Rezerwat archeologiczny Jajlata (Яйлата), Bułgaria Wyjątkowym obiektem jest skalny monastyr dopiero niedawno odpowiednio zabezpieczony stalowymi zbrojeniami po trzęsieniu ziemi. Pełen monet zostawianych na szczęście i intencji na papierkach wciśniętych w szczeliny okopconych ścian. Foto: Wojciech Biegun / Onet Rezerwat archeologiczny Jajlata (Яйлата), Bułgaria Następne miejsce w programie i najbardziej skrajny punkt na północy wybrzeża, do którego dotarłem, to klify w Tjulenowie (Cкали Тюленово) — da się dalej aż do rumuńskiej granicy, ale ponoć nie warto i dodatkowo pokonał mnie upał. Demoniczna i jednocześnie uroczo po włosku wyglądająca zatoczka otoczona stromymi skałami i rybackim portem z koncentrycznie układającymi się szynami do wyciągania łodzi na brzeg. Na klifach ludzie robiący "selfiki" w ryzykownych pozach, a wśród fal rozpruwających się hukiem o skały śmiałkowie nurkujący w poszukiwaniu owoców morza. Foto: Wojciech Biegun / Onet Klify w Tjulenowie (Cкали Тюленово), Bułgaria Nie bez powodu więc zgłodniałem i nabrałem ochoty na coś morskiego. Wracając w stronę Warny, zjechałem z drogi i zatrzymałem się w farmie małżów Dalboka (Дълбока). To jedno z najsłynniejszych miejsc w Bułgarii serwujących skorupiaki w przeróżnych kombinacjach: pasztetu, zupy i oczywiście prosto z gara z czosnkiem i przyprawami. Foto: Wojciech Biegun / Onet Farma małżów Dalboka (Дълбока), Bułgaria Jeden z rozdziałów w menu nosi tytuł "Jeśli nie wiesz, po co tu jesteś" i zawiera filet z kurczaka, pizzę i hamburgera itp. W sezonie ciężko o stolik — ja też czekałem, więc tu kryzysu nie widać. Zanim dotrę do Warny, ostatkiem sił, z tradycyjnie spalonym karkiem, odwiedzam jeszcze skalny klasztor Ałdża, co z tureckiego znaczy "kolorowe". Nazwa pochodzi od malowideł pokrywających skalne groty na 50-metrowym wapiennym urwisku, będących niczym dziury w serze, do których prawosławni mnisi wchodzili po drewnianych drabinkach, a dzisiaj można się wspiąć po współczesnych metalowych schodkach. Szacuje się, że mnisi pojawili się tu już w III wieku za czasów cesarza Konstantyna I. Tutaj nie ma tłumów, ale to być może przez późną już porę. Kończę intensywny dzień na przedmieściach Warny w nadgryzionym zębem czasu ośrodku niczym z PRL. Żegnam ostatnie promienie słońca na tzw. ukrytej plaży, wg internetowych opinii, opanowanej przez naturystów, ekshibicjonistów i "ludzi robiących dziwne rzeczy". Nie ma prawie nikogo i jest cudownie. Założyłem, że nie będę się plątał po Warnie, skoro jest tu rzekomo podwyższone zagrożenie koronawirusem. Jadę dalej zobaczyć tzw. Kamienny Las (Potłuczone Kamienie, Побитите камъни), miejsce leżące na piaszczystej równinie, na której stoją lub leżą pokruszone tajemnicze wapienne kolumny. Foto: Wojciech Biegun / Onet Kamienny Las (Побитите камъни), Bułgaria Nie wiadomo dokładnie jak powstały. Możliwe, że są to skalne nacieki sprzed milionów lat z rozpuszczonego wapienia wnikającego w piasek, które z czasem zostały odsłonięte. Wielu wierzy w ich nadprzyrodzoną moc. Nie poczułem nic nadprzyrodzonego poza satysfakcją z wizyty przed otwarciem kasy biletowej... Kolejny cel to stolica Bułgarii — pierwsza stolica. Nie chodzi o Sofię. Pliska to oddalone o 75 km od wybrzeża pozostałości średniowiecznej twierdzy prabułgarskich chanów z VII-IX w. Obszar o powierzchni 23 km kw. zaczęto dokładniej badać stosunkowo niedawno i wciąż widać pracujących archeologów. Foto: Wojciech Biegun / Onet Pliska, Bułgaria Zachowały się tylko fundamenty monumentalnych budowli: Wielkiego i Małego Pałacu oraz pozostałości Wielkiej Bazyliki (wtedy największej w Europie) zbudowanej po przyjęciu chrześcijaństwa w IX w. Na laikach miejsce leżące pośród pól raczej nie zrobi wielkiego wrażenia. Na szczęście jest małe muzeum pomagające wyobrazić sobie dokładniej wygląd ogromnego jak na swoje czasy miasta i realia życia mieszkańców "bułgarskiego Gniezna". Warto natomiast odwiedzić pewnego konika. Niespełna 20 km od Pliski na 100-metrowej pionowej skale wypatrzyć można skalny relief z pocz. VIII w. przedstawiający naturalnej wielkości jeźdźca na koniu z psem, przebijającego włócznią lwa. Wygląda znajomo, bo jest na wszystkich bułgarskich monetach. Foto: Wojciech Biegun / Onet Jeździec z Madary (Madarski Konik), Bułgaria To Jeździec z Madary (Madarski Konik), jedyna taka płaskorzeźba w Europie. Przedstawia prawdopodobnie chana Tervela, a inskrypcje chwalące władcę są uznawane za pierwsze oficjalne dokumenty w Bułgarii. Wagę miejsca podkreśla wpis na listę UNESCO. Zastanawiam się, kim był człowiek, który to wyrzeźbił w czasach, kiedy zapewne nie słyszano o przepisach BHP i asekuracji... Foto: Wojciech Biegun / Onet Madara, Bułgaria Oprócz konika są tu imponujące groty zamieszkiwane przez Traków, a potem mnichów, oraz "pełna energii" pogańska świątynia z wielkim monolitem. Z Madary zaczynam wracać w stronę wybrzeża. Zatrzymuję się w mieście Prowadija i po setkach schodów wdrapuję się na skalny płaskowyż Tabiite. Kiedyś mieściła się tu wczesnośredniowieczna twierdza Owecz (Овеч). Dzisiaj na szczycie można zobaczyć ruiny kościoła, zrekonstruowane wieże strażnicze z XIII-XIV w. a także ponad 80-metrową studnię oraz przejść się drewnianym mostkiem ponad przełęczą. Pomijając ciekawą historię bizantyjsko-bułgarsko-osmańskiej warowni warto tu wejść z powodu wspaniałych widoków na miasto i meandrującą rzekę — miejsce przypomina mi Stary Orgiejów w Mołdawii. Polecam! Foto: Wojciech Biegun / Onet Twierdza Owecz (Овеч), Bułgaria Kieruję się w stronę Obzoru na wybrzeżu, ale zanim tam dotrę, postanawiam odnaleźć jeszcze jeden skalny monastyr w pobliżu Awren. Okazuje się to skomplikowane. Wędruję nieoznaczonymi polnymi ścieżkami w towarzystwie bezpańskich psów, by ostatecznie dotrzeć do jednej jaskini. Trochę rozczarowujące po wizycie w klasztorze Ałdża, ale z drugiej strony jestem zapewne jednym z nielicznych obcokrajowców, którym się chciało. Foto: Wojciech Biegun / Onet Skalny monastyr w Awren, Bułgaria W Obzorze w końcu zaczynam czuć, że nie jestem jedynym obcokrajowcem. Słychać z rzadka niemiecki, czeski, polski i w tym stricte turystycznym miasteczku widać jakiś ruch. Kartka z napisem "Fuck COVID!" na jednym z lokali nie pozostawia jednak złudzeń, że ten sezon nie będzie tu dobrze wspominany. Pozwalam sobie poczuć się chwilę jak normalny wczasowicz i odwiedzam lokalne plaże — nie ma tłoku. Foto: Wojciech Biegun / Onet Obzor, Bułgaria W końcu ruszam dalej w stronę słynnego Słonecznego Brzegu i po drodze odwiedzam plażę Irakli (Иракли), która ponoć jest jedną z ostatnich w miarę dzikich plaż w tej okolicy. Okazuje się, że więcej osób przyjechało to sprawdzić i nic nie wychodzi z dzikości, choć plaża z rzeczką uchodzącą do morza, ograniczona klifami rzeczywiście jest ładna. Przy wejściu widzę ciekawy dystrybutor płynu do dezynfekcji rąk uruchamiany pedałem połączonym ze zbiornikiem stalową linką — wygląda jak machina Leonarda da Vinci. Nie widzę, żeby ktoś z niego korzystał... Foto: Wojciech Biegun / Onet Plaża Irakli (Иракли), Bułgaria Słoneczny Brzeg, zwany niekiedy Las Vegas Europy Wschodniej, z setkami hoteli, apartamentowców, restauracji, kilometrami plaż upstrzonymi szpalerami leżaków i parasoli "nie zawodzi" — od razu czuję się przytłoczony i zaczynam żałować, że zaplanowałem tu dwa noclegi. Musiałem jednak zobaczyć to miejsce. Foto: Shutterstock Słoneczny Brzeg, Bułgaria Jestem tu pierwszy raz i na pierwszy rzut oka nie widzę załamania turystycznego i słyszę często obcokrajowców. Jednak z rozmów z lokalsami wynika, że normalnie o tej porze roku powinno być co najmniej dwa razy więcej gości, szczególnie zagranicznych. Wiele hoteli, sklepów i knajp odpuściło ten sezon i w ogóle nie zostało otwartych. Na plażach leżaki i parasole kuszą o połowę niższą ceną (w mniejszych miejscowościach widziałem nawet opcję gratis!), a darmowe przestrzenie pomiędzy płatnymi plażami, które urzędowo mają narzuconą minimalna szerokość, są w tym roku o wiele szersze… Foto: Wojciech Biegun / Onet Słoneczny Brzeg, Bułgaria Wieczorem daję nura w rzekę ludzi płynącą główną nadmorską promenadą. Wokół czeka wiele pokus oferowanych przez pomysłowych przedsiębiorców: lot katapultą, zdjęcie z wężem lub papugą, elektryczne hulajnogi, zdjęcie w historycznym stroju, próba zręczności na drabince, próba siły z workiem bokserskim, waty cukrowe, karuzele, lasery itd. O dystansie społecznym można zapomnieć, a ludzi w maskach można policzyć na palcach (zwykle są to obcokrajowcy)... Foto: Wojciech Biegun / Onet Nesebyr, Bułgaria Opuszczając z ulgą turystyczne Gotham, odwiedzam jeszcze stary Nesebyr będący rezerwatem architektonicznym i archeologicznym wpisanym na listę UNESCO. Miejsce piękne i urokliwe, ale mocno skomercjalizowane, gdzie każdy metr kwadratowy musi zarabiać na turystach, a tych faktycznie jest mniej, patrząc na lokale w ciasnych uliczkach między historycznymi drewnianymi domkami. Zatrzymuję się w Burgas, centrum administracyjnym regionu, żyjącym z rafinerii, portu i lotniska. Miasto jest w dużej mierze wielkopłytowym blokowiskiem (musiałem zobaczyć 250-metrowy blok "falowiec"!), ale ma całkiem przyjemne centrum. Spacer rozpoczynam na Placu Trojka, na którym do dzisiaj stoi 18-metrowy pomnik żołnierzy radzieckich zwany przez mieszkańców "Aljoszą". U jego podnóża dzieci bawią się w wodnej mgle z fontanny, a skejci ćwiczą triki. Foto: Wojciech Biegun / Onet Burgas, Bułgaria Odwiedzam Muzeum Archeologiczne, w którym złote skarby Traków oglądam tylko ja i dwóch przypadkowych rodaków — maski teoretycznie wymagane, ale nie mamy problemu z zachowaniem dużego dystansu. Odpoczywam w rozległym nadmorskim parku miejskim i odwiedzam Adama Mickiewicza, który ma tu swój pomnik. Miasto ma senną atmosferę, ale nie potrafię powiedzieć, czy to wina koronawirusa… Foto: Wojciech Biegun / Onet Burgas, Bułgaria Ruszam na południe wybrzeża w stronę tureckiej granicy i znowu coraz bardziej czuję się jak samotny cudzoziemiec. Po wyjeździe z Burgas odwiedzam ruiny rzymskiego miasta Debelt z I w. i... całuję klamkę muzeum zamkniętego wcześniej z braku zwiedzających. Na szczęście cały teren wykopalisk jest otwarty i w spokoju mogę sobie pochodzić i pogawędzić z duchami mieszkańców. Foto: Wojciech Biegun / Onet Ruiny rzymskiego miasta Debelt, Bułgaria Zatrzymuję się w małym nadmorskim miasteczku Czernomorec, które sprawia wrażenie opanowanego wyłącznie przez krajowych turystów — nawet bez koronawirusa. Nieopodal leży Sozopol, jedno z najstarszych miast wybrzeża. Odwiedzam starówkę, która w przeciwieństwie do tej w Nesebyrze sprawia wrażenie miasta żywego, chociaż również nastawionego na turystów. Foto: Wojciech Biegun / Onet Sozopol, Bułgaria W pobliżu miasta Primorsko trafiam na kolejne już miejsce mocy. Oglądam megalityczne sanktuarium Beglik Tash, zwane często bułgarskim Stonehenge. Trackie sanktuarium z XIV w. w którym czczono Boga Słońca, Matkę Ziemę i Dionizosa składa się z wielkich głazów. Poszczególne grupy miały różne funkcje i znaczenie rytualne. Jest tu tron, łoże małżeńskie (wiadomo do czego...), zegar słoneczny, labirynt. Co ciekawe sanktuarium zaczęto badać całkiem niedawno, ponieważ wcześniej teren wokół był zamknięty dla potrzeb partyjnego przywódcy Todora Żiwkowa. Miejsce jest atrakcyjne i rozbudza wyobraźnię, więc nie brakuje tu turystów, choć nie można mówić o tłumach. Foto: Shutterstock Ujście rzeki Veleka do morza, Sinemorec, Bułgaria Dalej podążam już prosto do miejscowości Rezowo (Резово). Zatrzymuję się na chwilę w miasteczku Sinemorec (Синеморец), w której do morza wpada rzeka Veleka, tworząc malowniczą piaszczystą mierzeję. Okolica staje się coraz bardziej bezludna, a droga coraz węższa w miarę zbliżania się do przygranicznego pasa. Mijam jeszcze dwa kempingi i docieram do bułgarsko-tureckiej granicy na rzece Rezowska. Foto: Wojciech Biegun / Onet Bułgarsko-turecka granica, Rezovo Na obydwu brzegach buńczucznie łopoczą flagi obydwu krajów, zaś poniżej, w kameralnej zatoczce plażowicze nic sobie nie robią z wielkiej polityki. Spotykam grupkę czeskich harleyowców, którzy tak jak ja, cieszą się ze zdjęcia z turecką flagą. Plan wykonany, czas wracać do domu! *** Lot do Polski odbył się bezproblemowo. Na lotnisku w Burgas zwykłe środki ostrożności: maski. Podobnie w samolocie i dodatkowo wypełnienie karty lokalizacyjnej. Na lotnisku w Krakowie czujne oko kamery termowizyjnej przy wyjściu z samolotu i koniec wielkich bułgarskich wakacji. Na wczasy do Bułgarii pojechaliśmy na własną rękę samochodem. Na pewno łatwiej byłoby wsiąść do samolotu w Warszawie i po godzince czy dwóch wylądować w Warnie, skąd autokar zabrałby nas do hotelu z opcją all inclusive. Ale ja bardzo lubię ten dreszczyk emocji towarzyszący każdej samodzielnie zaplanowanej podróży – wybieranie trasy, szukanie noclegów oraz miejsc, które po drodze warto zobaczyć. Poza tym bardzo zależało nam na krótkim pobycie w Rumunii, dlatego podróż samolotem odpadła. Trasa do Bułgarii przez Rumunię Do Rumunii wyruszyliśmy w piątek o – z Piaseczna pojechaliśmy w stronę Radomia, następnie drogą na Ostrowiec Świętokrzyski i Rzeszów. Granicę ze Słowacją przekroczyliśmy w Barwinku. Zakupiliśmy tam miesięczne winiety (koszt ok. 30 euro) na przejazd słowackimi i węgierskimi autostradami. Wiele osób rezygnuje z wykupu tych winiet i jedzie cały czas podrzędnymi drogami, gdyż i tak na trasie do Rumunii autostradami jedzie się w sumie może ok. 150 km. My jednak postanowiliśmy wykorzystać nawet najmniejszy kawałek autostrady, aby trochę ułatwić sobie podróż. Granicę węgiersko-rumuńską przekroczyliśmy w Oradei. Zakupiliśmy tam winietę za 5 euro niezbędną do poruszania się po rumuńskich drogach. Tak jak wcześniej czytałam na forach, rzeczywiście, przy drogach stoi bardzo dużo policji z radarem lub tylko po to, by pilnować porządku. Drogi rumuńskie zaskoczyły nas na plus – standard podobny jak w Polsce. Często na wzniesieniach prowadziły 2 pasy i dzięki temu można było spokojnie wyprzedzać. Nocleg mieliśmy zarezerwowany wcześniej w miejscowości Gilau niedaleko Kluża – Villa Gong. Dotarliśmy tam ok. godz. 20 po przejechaniu 890 km. Za 3-osobowy pokój z dostawką i ze śniadaniem zapłaciliśmy ok. 200 PLN. Spokojnie mogę polecić ten pensjonat na 1 noc w drodze do Bułgarii. Rumunia, czyli krótka podróż śladami Włada Drakuli Gdy powiedziałam moim córkom, że odwiedzimy w Rumunii zamek Drakuli – bardzo spodobał im się ten pomysł. „Zmierzch” oraz inne tego typu filmy spowodowały fascynację moich córek wampirami. Poza tym wiadomo, że dzieci lubią się bać… Ja jednak do opowieści grozy spróbowałam przemycić trochę historii i powiedziałam im kilka słów o prawdziwym Władzie Drakuli – żyjącym w XV wieku hospodarze wołoskim.” Prawdziwy Drakula nie był potworem ani wampirem, lecz człowiekiem z krwi i kości, pełnym przeciwieństw. Był zarówno tyranem, jak i sprawiedliwym władcą, uczestnikiem krucjat i rzeźnikiem, oprawcą i bohaterem, katem i kochankiem.” – te słowa możemy znaleźć na okładce książki Wład Palownik. Prawdziwa historia Drakuli C. C. Humpreysa, której lekturę szczerze polecam przed wycieczką do Rumunii. Nasze zwiedzanie zaczęliśmy od Sighisoary – pięknego, średniowiecznego miasteczka, w którym urodził się Wład Drakula. Posnuliśmy się chwilę po wąskich uliczkach oraz pokonaliśmy ponad 180 drewnianych schodów, aby dostać się na najwyższe miejsce wzgórza, z którego roztacza się widok na miasto. Kolejnym punktem naszej podróży był zamek w Branie. Wiele czytałam o panującej tam komercji. Tak jest, rzeczywiście, ale uważam, że to miejsce należy zobaczyć. Dzieciom bardzo podobały się tajemnicze przejścia wąskimi schodkami, komnaty z meblami oraz piękna panorama wokół. Tego dnia nocleg mieliśmy zaplanowany w Sybinie w Pensjonacie Zanzi. Miejsca rezerwowałam dużo wcześniej. Gdy dojechaliśmy do Sybina, okazało się, że wszystkie pokoje są zajęte, ale w tej samej cenie Pani zaoferowała nam nocleg w Hotelu Ibis (2×2-osobowe pokoje ze śniadaniem – 62 euro). Tak odesłała jeszcze kilka osób, które przyjechały po nas. Ale wydaje mi się, że wyszliśmy na tej zamianie bardzo dobrze, gdyż hotel naprawdę był na poziomie. Pensjonat nie zrobił na mnie dobrego wrażenia, ale nie widziałam pokoi. Rozmawiałam z mieszkającymi tam Polakami i mówili, że pokoje są bardzo czyste. W internecie też są na temat tego pensjonatu dobre opinie. Nasze zwiedzanie Sybina ograniczyło się niestety tylko do wieczornego spaceru po Wielkim Rynku oraz kolacji w knajpce, gdzie pianista specjalnie dla nas grał Chopina. Kolejny dzień rozpoczęliśmy przejazdem Szosą Transfogaraską. Jeśli będziecie kiedyś w Rumunii, jedźcie tą trasą koniecznie. Szosa została zbudowana na początku lat 70., za rządów Ceausescu i pierwotnie miała znaczenie militarne. Z północy na południe przecina Góry Fogaraskie i wspina się na wysokość ok. 2030 m Malownicze serpentyny, niesamowite widoki, biegające konie, pasące się owce, biwakujący przy drodze turyści, twierdza Poenari, czyli Prawdziwy zamek Drakuli – wszystko to tworzy niesamowity klimat, który na długo pozostaje w pamięci. Po przebyciu Szosy Transfogaraskiej ruszyliśmy w stronę Bukaresztu. Nawigacja poprowadziła nas na obwodnicę stolicy i tam przeżyliśmy szok, gdyż czasami brakowało asfaltu i droga przechodziła w zwykłą drogę szutrową z wielkimi koleinami. To było trochę dziwne:). Kolejna niespodzianka to rumuńsko-bułgarska granica w Ruse, której zupełnie nie mogliśmy znaleźć. Nagle skończyła się droga i musieliśmy jechać jakimś poboczem, do końca nie wiedząc dokąd. Pojechaliśmy więc za kilkoma samochodami i trafiliśmy na płatny most na Dunaju. Udało się – byliśmy w Bułgarii! Za granicą zakupiliśmy 2-tygodniowe winiety (w sumie 10 euro), które są niezbędne do poruszania się po bułgarskich drogach. Jeszcze tylko kilka godzin jazdy i dotarliśmy do naszej kwatery położonej na przedmieściach Bałczika.

gdzie do bułgarii na wakacje forum